Organizowanie kuligów z wykorzystaniem pojazdów mechanicznych jest niezgodne z obowiązującym stanem prawnym. Zgodnie z art. 60 ust. 2 pkt 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym, zabrania się kierującemu ciągnięcia za pojazdem osób na sankach lub innych podobnych urządzeniach. Zakaz ten jest bezwzględny i dotyczy wszystkich pojazdów mechanicznych (w tym samochodów ratowniczo-gaśniczych, quadów i ciągników). Należy podkreślić, że w razie wypadku podczas takiej aktywności, organizator oraz kierowca narażają się na odpowiedzialność karną, a ubezpieczenie OC/AC może zostać podważone ze względu na rażące niedbalstwo.
Ponadto, zgodnie z Art. 29 Prawa o ruchu drogowym, używanie sygnałów świetlnych i dźwiękowych może być stosowane tylko i wyłącznie w sytuacjach nagłych, alarmowych, wymagających niezwłocznego dotarcia do zdarzenia i ostrzeżenia innych uczestników ruchu o niebezpieczeństwie. Sygnały te służą do oznaczania pojazdu jako uprzywilejowanego, umożliwiając pierwszeństwo, ale ich użycie musi być uzasadnione działaniem ratowniczym, a wyjazdy gospodarcze odbywają się bez włączonych sygnałów, chyba że SK KP (KM) PSP wskaże na konieczność przejazdu alarmowego. Wykorzystywanie tych sygnałów podczas kuligów jest bezprawne i stanowi wykroczenie.
Dodatkowo przepisy Kodeksu wykroczeń przewidują odpowiedzialność za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w tym kary grzywny, a w określonych przypadkach również zakaz prowadzenia pojazdów. Brak zachowania należytej ostrożności poza drogami publicznymi, skutkujący zagrożeniem dla innych osób, również stanowi wykroczenie. W sytuacji stwierdzenia zagrożenia policjant ma prawo zatrzymać prawo jazdy kierującego pojazdem.
Jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych jako formacje cieszące się wysokim zaufaniem społecznym, powinny w sposób szczególny dbać o przestrzeganie prawa oraz promowanie bezpiecznych postaw. Organizowanie kuligów z użyciem pojazdów mechanicznych może prowadzić do zagrożenia zdrowia i życia uczestników, a także skutkować odpowiedzialnością prawną oraz negatywnymi konsekwencjami wizerunkowymi dla OSP.
